Kawałek lasu w domu, czyli rama z gałązkami DIY



Jakiś czas temu na Pintereście, czyli mojej największej inspiracji w internecie, znalazłam piękną dekorację na ścianę zrobioną z gałązek. Było to już kilka miesięcy temu a ja od tamtej pory nie przestawałam o niej marzyć... I oto jest 😊

Przygotowanie zaczęłam od wyjścia na spacer do pobliskiego parku. Jako, że akurat trwało sprzątanie parku po wichurach, co kilkanaście metrów leżały kupki zebranych gałęzi, w których mogłam przebierać jak w supermarkecie na wyprzedaży 😂 Tym sposobem razem z synem przytargaliśmy do domu kilka wielkich gałęzi. Po spędzeniu przez nie kilkunastu dni na balkonie w końcu przyszedł ich czas 😊

Do wykonania tej dekoracji potrzebne są:


1. Jeżeli nasz obraz ma być w kształcie prostokąta, potrzebne są dwie dłuższe i dwie krótsze deseczki. Moje mają po 44 cm i po 90 cm długości, oraz 5 cm szerokości i 2 cm grubości. Deski można kupić i dociąć na wymiar praktycznie w każdym markecie budowlanym za kilkanaście złotych. Ja swoje deski odzyskałam przy rozbiórce starego łóżka już jakiś czas temu i teraz się przydały 😉

Jeżeli masz starą ramę po obrazie to jeszcze lepiej 😊 Możesz ją tylko pomalować i wkleić w nią gałązki 😊

2. Cztery złączki kątowe do drewna (w markecie budowlanym koszt to ok 4 zł za sztukę), wiertarko-wkrętarka, kilka wkrętów i cienkie wiertło do drewna. 
Jeżeli nie posiadasz w domu narzędzi do wiercenia lub po prostu nie chcesz ich używać, możesz deski skleić za pomocą kleju do drewna i klejem na gorąco przykleić sobie kątowniki. Efekt będzie podobny i równie trwały, tylko cały proces powstawania będzie dłuższy o czas schnięcia kleju. 

3. Kuwetka malarska, mały wałek lub pędzel i farba do drewna w dowolnym kolorze. Ja wybrałam szybkoschnącą, szarą farbę do wnętrz, którą akurat mam do metamorfozy kuchni (o której niebawem), ale w markecie koszt małej puszki najtańszej farby do wnętrz to ok 7 zł. Przyda się też folia lub stara gazeta, żeby zabezpieczyć podłoże, na którym będziemy malować. 

4. Jeżeli w swoim obrazie planujesz umieścić grube gałęzie, przyda się na pewno piła ręczna lub wyżynarka. Cienkie gałęzie możesz z powodzeniem przecinać zwykłymi, jednak dość ciężkimi nożycami, lub zwykłym nożem kuchennym, takim z ząbkami do chleba 😉 Ważne jest, żeby nasze galazki przycięte były prosto, bo to ułatwi nam potem ich wklejanie do ramy.

 
5. Pistolet z klejem na gorąco lub klej do drewna. Moim zdaniem klej do drewna byłby bardziej trwały i nie robiłby się miękki np. w czasie upałów, kiedy w domu jest gorąco. No ale ja poszłam na łatwiznę i swoje gałązki wkleiłam klejem z pistoletu 😊


6. Przydadzą się też dwie cienkie listewki o wymiarach dłuższych boków ramy, do zamaskowania ewentualnych nierówności i pozostałości kleju. Mi zostało kilka plastikowych po remoncie korytarza. Listwę można również kupić w markecie budowlanym lub zamiast niej wykorzystać inne elementy, np. gruby sznurek lub wycięty gruby pas tektury. 


7. Najważniejszy element to oczywiście gałęzie, które pozyskujemy wiadomo jak 😊😉

Jeżeli zdecydowaliśmy się na skręcanie ramy obrazu za pomocą wkrętów, pierwszym etapem pracy jest malowanie desek. Pomalowane deski ustawiam w zabezpieczonym folią miejscu, żeby porządnie wyschły. 


Jeżeli nasza rama nie będzie skręcana tylko klejona, należy najpierw deski skleić a dopiero po wyschnięciu kleju pomalować. 

Kiedy nasze deski są już suche, można zabrać się za skręcanie. Układamy je na podłodze i z jednej dłuższej i jednej krótszej układamy kąt. Do powstałej konstrukcji przykładamy złączkę kątową i flamastrem zaznaczamy miejsca, w których mają być wkręty. 


W zaznaczonych miejscach na desce wiercimy małe otwory dla wkrętów. Jest to ważna czynność, ponieważ drewniane deski w których chcemy umieścić wkręt, bez wcześniejszego nawiercenia mogą nam zwyczajnie popękać. 



Kiedy otworki są gotowe, za pomocą wkrętów przykręcamy kątownik do desek. Tą samą czynność powtarzamy w pozostałych kątach naszej ramy. 
Tak wygląda ona po skręceniu wszystkich desek:


Teraz możemy przejść do wklejania gałązek do ramy. 
Musimy odmierzyć sobie wewnętrzną wysokość ramy i takiej długości powinny być gałęzie. U mnie jest to równo 40 cm. 

Układamy gałąź na podłodze i miarą odmierzamy jej długość, wybierając te elementy gałązek, które nam się podobają. Potem końce wyciętej gałązki smarujemy klejem i wkładamy do ramy. Warto przedtem upewnić się, że gałąź została wystarczająco przycięta i na sucho ją dopasować. 


A tak wygląda kilka już wklejonych gałęzi. 


Kiedy już dopasujemy wszystkie gałązki i uzyskamy porządany efekt, przykładamy cienkie listewki na wewnętrzne krawędzie ramy. Jeśli pasują, przyklejamy je, żeby zamaskować miejsca klejenia gałęzi. 

Całość wygląda tak: 

Ogólnie jestem zachwycona efektem i sama sobie zazdroszczę, że mam w domu takie cudo 😉 
Sama dekoracja jest piękna, ale za jej pomocą możemy dodatkowo stworzyć klimat danej pory roku lub świąt, zawieszając na wystających galazkach np serduszka walentynkowe czy bąbki choinkowe. Dodatkowo z pomocą kleju na gorąco możemy na gałązkach zamocować lampki ledowe, które z naszego obrazu zrobią lampę 😁 Generalnie jeśli chodzi o aranżację, tak naprawdę ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. 

Jeżeli i Wam udało się zrobić taki lub podobny obraz, koniecznie pochwalcie się nim w komentarzu 😊 

Komentarze

Popularne posty